John Baildon, wybitny budowniczy śląskiego przemysłu w Ozimku

     

    Jednym z efektów wrześniowej konferencji V Międzynarodowych Spotkań Miłośników Żeliwa Artystycznego, która odbyła się w Ozimku, jest nawiązanie współpracy z angielskim historykiem Richardem Williamsem, zajmującym się od wielu lat karierą Johna Baildona. Ten wielce zasłużony dla rozwoju śląskiego hutnictwa przełomu XVIII i XIX wieku człowiek, porzucił w młodości Szkocję, aby resztę życia poświęcić swojej nowej ojczyźnie, którą stał się dla niego Śląsk. Październikowy wykład zorganizowany przez Stowarzyszenie Dolina Małej Panwi był próbą odpowiedzi na nurtujące badaczy od lat pytanie: jak to się stało, że młody, nie mający jeszcze wielkiego doświadczenia zawodowego człowiek, dokonał tak wielu przełomowych dla śląskiego przemysłu przemian? Próbując odpowiedzieć na to pytanie, w trakcie wykładu, omówiono znaczenie wczesnej aktywności Baildona w Królewskiej Hucie Malapane w Ozimku.

         John Baildon urodził się 11 grudnia 1773 roku w Lambert  koło Edynburga w Szkocji. Idąc w ślady ojca, inżyniera, 12 paździenika1787 roku ukończył naukę z zakresu mechaniki i hydrauliki. Edukację w zakresie hutnictwa i odlewnictwa kontynuował pod kierunkiem swojego ojca w zakładach hutniczych w szkockim Carron. Kiedy miał zaledwie 17 lat, właśnie w Carron, doszło do ważnego spotkania ze zwierzchnikiem górnictwa i hutnictwa na Śląsku hrabią Friedrichem Wilhelmem von Redenem oraz, pracującym wtedy w Hucie Malapane, specjalistą w dziedzinie budownictwa hutniczego, inspektorem Johannem Friedrichem Weddingiem. Konstruktor huty w Carron John Smeaton polecił Baildona, jako bardzo obiecującego, młodego fachowca w dziedzinie górnictwa i hutnictwa.

     W konsekwencji tego spotkania, na zaproszenie dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu Friedricha von Redena w roku 1793 przybył na Śląsk. Po krótkim pobycie w Tarnowskich Górach został skierowany do Królewskiej Huty Malapane i włączony do zespołu przygotowującego projekty, mającej już wkrótce stać się jedną z najnowocześniejszych hut w Europie, Królewskiej Huty w Gliwicach. W składzie tego zespołu współpracował z wybitnymi specjalistami w dziedzinie hutnictwa: inspektorem hutniczym Naglo (1737- ok.1810) kierującym Hutą Malapane w Ozimku w latach 1789-1800, Gotthilfdem Sigmundem Bogatschem (Bogacz) (1758-1800) pochodzącym z Kluczborskiej Huty w Zagwiździu, późniejszym budowniczym hut w Gliwicach i Chorzowie (Könichshütte), Ephraimem Ludwigiem Gottfriedem Abtem (1752-1819) kierującym odlewnią w Ozimku jako mistrz (Bergmeister w 1789) w czasie gdy przeprowadzano w niej pierwszy udany wytop z użyciem koksu oraz Johannem Friedrichem Weddingiem (1759-1830) późniejszym kierującym budową hut w Gliwicach i Chorzowie (Könichshütte). Współpraca z tymi wybitnymi specjalistami miała wielki wpływ na rozwój i dalszą karierę Baildona. Już po kilku miesiącach został wraz z urodzonym w Ozimku Johannem Wilhelmem Schulze, późniejszym dyrektorem gliwickiej odlewni, wysłany w kilkumiesięczną podróż do Anglii w celu poznania najnowszych osiągnięć hutniczych, mogących dostarczyć nowych rozwiązań dla gliwickiej huty.  Po powrocie, w marcu 1794 roku, zostaje zatrudniony w Królewskiej Hucie Malapane w Ozimku, będąc jednocześnie doradcą technicznym przy budowie Królewskiej Odlewni Żelaza w Gliwicach. Tam jego głównym zadaniem było wzniesienie wielkiego pieca opalanego koksem. Jego rozruch nastąpił 10 listopada 1796 roku.

           Równolegle z pracą w Gliwicach modernizował Królewską Hutę Malapane w Ozimku. Między innymi zaprojektował najnowocześniejszą i najwydajniejszą w ówczesnym królestwie Prus odlewnię i wiertarnię luf armatnich. Kierował także pracami przy odlewaniu pierwszego w Prusach żelaznego mostu na rzece Strzegomce (Striegauerwasser) w Łażanach (Lassan) na Dolnym Śląsku, wykonanego w 1796 roku w ozimeckiej Hucie. W tym samym roku, pod nadzorem Baildona i wybitnego budowniczego maszyn parowych Augusta Friedricha Holzhausena (1768-1827), w Hucie Mapalane rozpoczęto seryjna produkcję maszyn parowych. Maszyny parowe z Ozimka przez cały XIX wiek były potem jednym z najważniejszych produktów Królewskiej Huty w Ozimku.

          W roku 1798 zostaje mu powierzone kierowanie rozwojem przemysłu hutniczego na Górnym Śląsku. Wspólnie z Johannem Weddingiem kieruje budową Królewskiej Huty w Chorzowie (Königshütte), najnowocześniejszego i największego zakładu metalurgicznego ówczesnej Europy. Do nadmuchu wielkich pieców, po raz pierwszy na Śląsku, zastosowano tam maszynę parową. Za to osiągnięcie otrzymał medal Królewskiej Akademii Nauk w Berlinie. Bierze udział w projektowaniu i budowie Kanału Kłodnickiego. Jego budowa, zainicjowana przez von Redena, miała służyć do transportu węgla z kopalni „Król” w Chorzowie oraz „Luiza” w Zabrzu.

      Po krótkim pobycie w Berlinie został w roku 1799 ponownie wezwany na Śląsk. Wraz z Abtem i Weddingiem w latach 1799-1802 kontynuował budowę Królewskiej Huty w Chorzowie.

      W roku 1804 rozpoczyna się okres samodzielnego inwestowania Baildona w przemysł hutniczy. Z księciem Friedrichem Ludwigiem von Hohenlohe-Ingelfing zakłada spółkę, która buduje hutę i kopalnię w Wełnowcu (Hohenlohe). Tutaj zostały zainstalowane bardzo nowoczesne, jak na owe czasy, wielkie piece muflowe. Przejmuje na własność kopalnie „Helene” i „Pax”. W okresie wojen napoleońskich wyjechał na Morawy, gdzie pomagał bratu Williamowi unowocześniać prywatne huty we Frydlandzie. Po powrocie na Śląsk uruchamia kopalnie i huty cynku. Buduje także własną hutę w Dąbiu koło Katowic, noszącą potem jego imię, a oddaną do użytku w roku 1823.

      Stale mieszkał w Gliwicach. W roku 1804 ożenił się z Heleną Galli, córką gliwickiego kupca włoskiego pochodzenia. Mieli siedmioro dzieci: pięciu synów i dwie córki. Zamieszkiwali w okazałej kamienicy przy gliwickim rynku. Własnością Baildonów była również posiadłość w Łubiu i pałac w Pogrzebieniu.

       Zmarł w wieku 74 lat 1 sierpnia 1846 roku i został pochowany na Cmentarzu Zasłużonych Hutników w Gliwicach, gdzie do dziś stoi jego piękny, żeliwny pomnik nagrobny.

      Bez wątpienia wielki wpływ na dokonania Baildona i jego wielkie zasługi w rozwoju przemysłu Śląska, miał początkowy okres jego życia: tradycje rodzinne i doskonałe przygotowanie zawodowe w szkockich hutach, współpraca z wybitnymi hutnikami i specjalistami budowy maszyn po przybyciu na Śląsk, ale także praca w Królewskiej Hucie Malapane, która w tym czasie była czymś w rodzaju zakładu doświadczalnego dla rozwijającego się przemysłu, gdzie miał okazję wykorzystać praktycznie swoje umiejętności i wszechstronnie rozwijać swój talent. Dziś nazwisko Baildona jest ikoną rozwijającego się w XIX wieku nowoczesnego przemysłu Śląska.

JTJ

Ryc. 1 Szkocka huta w Carron, w której Baildon zdobywał pierwsze doświadczenia hutnicze

Ryc. 2 Portret Baildona z zakładami hutniczymi, budowanymi przez niego na Śląsku, w tle

Ryc. 3 Projekt wielkiego pieca, wykonany przez Baildona w 1806 roku

Ryc. 4 Oryginalny autograf Baildona z 1807 roku

Ryc. 5 Żeliwny nagrobek Baildona, znajdujący się dzisiaj na Cmentarzu Zasłużonych Hutników w Gliwicach

 

Komunikat: Stowarzyszenie Dolina Małej Panwi zaprasza wszystkich zainteresowanych historią na comiesięczne wykłady, odbywające się w każdą drugą środę miesiąca o godzinie 19:00, w sali PGKiM przy ulicy Słowackiego 1

 

Top
Menu
Responsive Menu Clicked Image